Nowy rok, wracam z postanowieniem systematycznego postowania, ale nie będzie od początku przerwy tylko od końca – dla motywacji. Cypr zwiedziliśmy w pierwszej połowie listopada 2021, południowy jak i północny. O części, na którą prowadzą w sumie wszystkie loty z UE – Cypr Południowy, będzie kolejny wpis.

Termin…

Na Cyprze znaleźliśmy się zupełnie przypadkowo, nie planowaliśmy zwiedzić go wcześniej. Przyszła jesień, pojawił się pomysł na plaże i słońce, po małym rozeznaniu padło na Cypr. Bilety kupiliśmy na 3 tygodnie przed wylotem, Ryanair Gdańsk – Pafos i hop.

Ostatnia podzielona stolica Europy

Mała wyspa na Morzu Śródziemnym, ale podzielona na dwie części: Cypr Północny – Turecka Republika Cypru Północnego oraz Cypr Południowy – należący do UE. Historia wyspy jest długa i burzliwa, nie często można w niej znaleźć niepodległość. Nie będę jednak pisał o historii, ale o nowożytności i latach 60 XX wieku, które były przełomowe dla wyspy. Brak dialogu i inna wizja niepodległości spowodował konflikt pomiędzy cypryjskimi grekami i Turkami. Walki zakończyły się w 1964 roku interwencją żołnierzy ONZ i podziałem wyspy wzdłuż tzw. Zielonej Linii. Zielona linia ma w najszerszym miejscu prawie siedem i pół kilometra średnicy i zajmuje około trzech procent powierzchni wyspy. Podział utrwalił się gdy 1974 roku grecka junta dokonała zamachu stanu postulując za przyłączeniem Cypru do Grecji. Zamieszanie w kraju wykorzystali Turcy wysyłając armie, która zajęła 40% wyspy. Nastąpiła wymiana ludności, na wyspę przybyło tysiące osadników z Turcji. W 1983 roku, tureckie władze Cypru północnego proklamowały utworzenie własnego państwa – Tureckiej Republiki Cypru Północnego, nikt poza Turcją nie uznaje tego państwa. Nawet flaga w postaci emoji TRCP nie jest dostępna, znalazłem petycję za dodaniem flagi do zbioru emoji. Republika posiada własną flagę, na wyspie zwykle występuje w parze z flagą Turcji. W 2004 roku Cypr południowy wstąpił do UE, różnice widać gołym okiem. Część północna jest znacznie słabiej rozbudowana, można zauważyć inny odrębny świat.

Przekroczenie Granicy

Biorąc pod uwagę listę przejść granicznych i pobyt w Aya Napie granicę przekraczaliśmy w Deryneia Crosspoint. Auto było wypożyczone w Pafos, ruch lewostronny całe szczęście również obowiązuje w części północnej. Konieczne jest wykupienie ubezpieczenia na samochód (ubezpieczenie z południa nie obowiązuje). Ubezpieczenie możemy bez problemu kupić na przejściu granicznym. Podczas kontroli paszportowej parkujemy auto na parkingu, robimy zdjęcie tablicy rejestracyjnej, zabieramy pokwitowanie wynajmu auta i udajemy się do okienka. Formalności załatwione, przejeżdżamy przez strefę buforową, w której czas się zatrzymał i jedziemy do Famagusty.

Famagusta (mural na murze portowym)

Famagusta

Zbliżając się do miasta dało się odczuć klimat orientu. Charakterystyczne czerwone rejestracje na samochodach z wypożyczalni były bardzo rzadko spotykane. Pierwsze spostrzeżenie nikt tu nie jeździ, wszyscy zostają na Cyprze Południowym co okazało się faktem. Co prawda nie dało się nie usłyszeć Polaków 🙂 (w Kyreni), ale ruch turystyczny był zdecydowanie mniejszy. Auto zaparkowaliśmy przy porcie i po wyjściu z auta przywitało nas nawoływanie do modlitwy z meczetu.

Karta SIM

Musimy pamiętać, że na stronie tureckiej nie obowiązuje nas już roaming w ramach UE, obowiązują nas za to wysokie stawki na połączenia/internet. Warto zaopatrzyć się w turecką kartę SIM, jeżeli chcemy zostać na dłużej. Kartę można kupić w Famaguście. Punktu szukaliśmy jakąś godzinę (lokalni nie wiedzieli, gdzie są tego typu usługi :)). Przy zakupie karty konieczne jest pokazania paszportu i podpisanie kliku dokumentów. Koszt karty to około 30 zł, internetu starczyło spokojnie na 3 dni, nie pamiętam dokładnie jaki był limit GB.

Famagusta – co zwiedzić?

Nie wiedzieliśmy czy zostaniemy w Famaguście na noc, nie było planu. Miasto obeszliśmy spokojnym krokiem w kilka godzin. Na co zwrócić uwagę? Przede wszystkim stare miasto wpisane jest w teren twierdzy – całe otoczone renesansowym murem.

Udając się na zwiedzanie spacerkiem starego miasta warto zwrócić uwagę na dużą ilość zabytków z różnych okresów historycznych.

Ruiny Kościoła Świętego Grzegorza Greckiego – wybudowany w 1360 roku.

Meczet Lala Mustafa Paşa (dawna katedra św. Mikołaja)

Salamis – Starożytne miasto

15 kilometrów na północ od Famagusty znajdziemy bardzo ładnie zachowane starożytne miasto, będące głównym miastem wyspy w VII wieku p.n.e. Warto się zatrzymać i zwiedzić, warto zwrócić uwagę na ładnie zachowany teatr i mozaiki na posadzkach.

Noc spędzamy świeżo wybudowanym hotelu niedaleko morza pośród pustyni, która była jednym wielkim placem budowy. Plany, bilbordy i pełno koparek, które mają w ciągu kilku najbliższych zrobić dysktryt Iskele parkiem hotelowym. Następnego dnia udajemy się dalej na północ, cel to sam kraniec wyspy do którego mamy 90km.

Półwysep Karpas

Część północna wyspy jest znacznie bardziej dzika. Między miastami rozciąga się zazwyczaj pusty obszar pokryty mieszanką piachu i skały. W przewodniku padło stwierdzenie, że półwysep Karpas nazywany jest „uchwytem patelni” – patrząc na całą wyspę z góry można odnieść takie wrażenie 🙂

Golden Beach

Jedziemy w kierunku miasta Dipkarpaz – ostatniego miasta na północy. Kawałek za miastem zatrzymuje nas miejscowa policja do kontroli. Przegląd dokumentów, kilka pytań i dalej w drogę. Przed nami mozolny 20 km odcinek dziurawej drogi, który pokonujemy ze średnią 30 km/h.

Kawałek skały, flagi i to koniec – można się rozejść
Koniec pieszego szlaku Besparmak (250km)

Flagi zobaczone – wracamy, nocleg planujemy w Kyrenii (140km). Po drodze zatrzymujemy się na skromny posiłek.

Kyrenia

Do Kyreni dojeżdżamy po zachodzie słońca, po meldunku w hotelu ruszamy na miasto. Gwar, tłok i masa samochodów na ulicach, zupełnie przeciwieństwo do pustego półwyspu Karpas.

Grilowana rybka w zatoce
Pomnik Pokoju
Widok na miasto z zamku Ryszarda Lwie Serce

Zamek św. Hilariona

Opuszczamy Kyrenie i jedziemy do Nikozji gdzie przekroczymy granicę i wrócimy na południe. Po drodze udajemy się do zamku św. Hilariona zbudowanego na skale. Po drodze mijamy bazy wojskowe. Legenda głosi, że zamek zainspirował Walta Disneya i podczas realizacji Królewny Śnieżki stworzył podobny.

Pasmo Pentadaktylos i wielka flaga

Jadąc dalej w kierunku Nikozji udajemy się w rejon gór Kyrenii zobaczyć wielką flagę Cypru Północnego, która widoczna jest z kosmosu. Wapienne pasmo Gór Kyreńskich biegnie wzdłuż północnego wybrzeża wyspy, jest to część pasma gór Pentadaktylos (lub Besparmak po turecku) z najwyższym szczytem Mount Selvili 1024 m n.p.m. Ogromna flaga wpisuje się w panoramę Nikozji, flaga została ułożona w latach 80 XX wieku i ma wielkość 4 stadionów piłkarskich. Robi wrażenie… Na lewo od flagi zobaczymy napis ze słowami Mustafy Kemala Atatürka – „Jak szczęśliwy jest ten, kto mówi, że jestem Turkiem”

Meczet Hala Sultan Camii

Przed zjazdem do Nikozji trafiamy jeszcze na piękny bogaty meczet postawiony pośród pustyni i drogi szybkiego ruchu na uboczu miasta. Miejsce zdecydowanie warte poświecenia uwagi.

Meczet Hala Sultan Camii
Wnętrze meczetu

Nikozja – powrót na południe

Wracając na południe warto zatrzymać się w tureckiej części Nikozji. Parkujemy auto i idziemy na mały spacer po mieście. Warto zwrócić uwagę na bardzo dobrze zachowane zabytki. Koniecznie trzeba iść na tureckiego kebaba, jest ich tu sporo i są pyszne. W centrum jest przejście graniczne, po okazaniu paszportu można przekroczyć granicę i znaleźć się w południowej części miasta z inną walutą.

Zielona Linia
5/5 - (1 vote)
Share: